Grzech
Jeżeli wpadasz w grzech ciężki, to od razu idź do spowiedzi. To nie są żarty. Ten grzech powoduje śmierć. Twoja relacja z Bogiem nagle się zrywa, a ty musisz z tym jak najszybciej z tym coś zrobić, bo zginiesz. Będziesz gnił duchowo. I nie martw się tym, że trzy dni temu byłeś u spowiedzi. Pędź do konfesjonału, bo przecież kochasz Boga, prawda? Najgorsze co możesz zrobić, to poddać się temu. Powiedzieć sobie: Jestem beznadziejny, nie mam prawa zwracać się do Boga, wstydzę się iść do spowiedzi bo przecież przed chwilą tam byłem. Nie będę o nic prosił na modlitwie, bo przecież nie mam prawa. Nic bardziej mylnego! Szatan czeka na to, byś się potknął i upadł ale jeszcze bardziej zależy mu na tym, żebyś tak leżał na ziemi i nie próbował się podnieść. Jeżeli jesteś w jakimś grzechu, który popełniałeś do tej pory nałogowo, to nie licz na to, że postanowisz sobie:"Nie popełniam tego grzechu" i tak wytrzymasz tydzień, dwa, miesiąc czy pół roku. Nie! Będą upadki. Ale musisz wr...