Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2018

Grzech

Jeżeli wpadasz w grzech ciężki, to od razu idź do spowiedzi. To nie są żarty. Ten grzech powoduje śmierć. Twoja relacja z Bogiem nagle się zrywa, a ty musisz z tym jak najszybciej z tym coś zrobić, bo zginiesz. Będziesz gnił duchowo. I nie martw się tym, że trzy dni temu byłeś u spowiedzi. Pędź do konfesjonału, bo przecież kochasz Boga, prawda? Najgorsze co możesz zrobić, to poddać się temu. Powiedzieć sobie: Jestem beznadziejny, nie mam prawa zwracać się do Boga, wstydzę się iść do spowiedzi bo przecież przed chwilą tam byłem. Nie będę o nic prosił na modlitwie, bo przecież nie mam prawa.  Nic bardziej mylnego! Szatan czeka na to, byś się potknął i upadł ale jeszcze bardziej zależy mu na tym, żebyś tak leżał na ziemi i nie próbował się podnieść. Jeżeli jesteś w jakimś grzechu, który popełniałeś do tej pory nałogowo, to nie licz na to, że postanowisz sobie:"Nie popełniam tego grzechu" i tak wytrzymasz tydzień, dwa, miesiąc czy pół roku. Nie! Będą upadki. Ale musisz wr...

Czasami mam dość

Obraz
  Czasami mam dość. Czasami naprawdę miałam dość. Myślałam, jakby to było gdyby nie było mnie na tym świecie. Chciałam wrócić do najbliższej mi osoby - do mamy i wiedziałam że jedynym na tamtą chwilę sposobem na to była śmierć. Paradoksalnie właśnie z tego powodu się nie zabiłam. Czułam, że jeśli to zrobię, to nie trafię tam gdzie ona (mam nadzieję) teraz jest. Do nieba. Wiele osób ze mną rozmawiało, mówiło właśnie: inni mają gorzej...Wiecie co to daje ? Dokładnie odwrotny skutek. Myśli, że mam dach nad głową, mam w co się ubrać, z kim porozmawiać a tego nie doceniam były okropne. Ściągały mnie jeszcze niżej. Zawsze w takich chwilach czułam się balastem, niepotrzebnym, zużywającym tak cenne powietrze. Przecież tak wielu ludzi chciało żyć a nie mogło! Dlaczego ja nie chciałam? Mam wrażenie, że niektórzy ludzie są zbyt delikatni by przeżyć dany im czas bez uszkodzeń w psychice. Ja, wrażliwiec aż do bólu, osoba, która żyje ideałami nie potrafiła odnaleźć się w taki...

Trudna służba

Łatwo jest narzekać. Łatwo powiedzieć: "Dajcie mi dzisiaj spokój, mam zły dzień" i wycofać się. Znacznie trudniej jest zebrać w sobie siły (bądź też znaleźć je u Boga) i powiedzieć: "Pomogę Ci, powiedz czego potrzebujesz". Jednak właśnie do tego Pan Bóg nas wzywa. To się nazywa służba. Prawdziwa służba. Nie taka dla rozgłosu, podziękowań, ale taka wypływająca z dobroci i miłości do bliźniego. Kocham, więc pomimo tego, że jest ciężko, że czasem aż nóż się w kieszeni otwiera, idę i pomagam. Służę. Bo tylko służąc Bogu obecnemu w innych możemy naprawdę Go uwielbiać.

Poddaję się

Obraz
Poddaję się Poddaję się Twojej woli Weź mnie we władanie W niewolę miłości Chcę być narzędziem w Twoich rękach Chcę Ci służyć Posłuż się mną By nieść miłość ludziom Zaprowadź mnie tam gdzie jestem potrzebna Daj mi odkryć powołanie I je wypełnić Bądź ze mną Wokół mnie We mnie Jestem tu Przed Tobą klęczę znów Oddaję co mam Oddaję co mam Znajdujesz mnie Blisko przyciągasz mnie Tak pragnę Cię Tak pragnę Cię Poddaję się Obmyj mnie Miłość i łaska tu jest Łaknę i pragnę Łaknę i pragnę Otwierasz ramiona Słyszysz mój płacz dookoła Mów do mnie dziś Mów do mnie dziś Poddaję się Poddaję się Chcę Ciebie lepiej znać Chcę Ciebie lepiej znać/x2 Wielki powietrzny wir Jezus oddychał nim Panie miej drogę Panie miej drogę we mnie Ten potężny sztorm W duszy niech mieszka on Panie miej drogę Panie miej drogę we mnie/x2 Panie miej drogę Panie miej drogę we mnie Poddaję się Poddaję się Chcę Ciebie lepiej znać Chcę Ciebie lepiej znać/x2 Jezu... ...

List

Najdroższy Jezu! Jest mi tak źle z tym, że ciągle Cie ranię. Tak wiele się stało rzeczy, które powinny mnie przybliżyć do Ciebie. Tyle razy chwytałam Twoją dłoń wyciągniętą do mnie, by po chwili ją puścić i znów utonąć w odmętach grzechu. Co musi się stać, bym w końcu naprawdę się na Ciebie otworzyła? Jezu, ja pragnę Twojej miłości, pragnę Twojej obecności w moim życiu. Pragnę Ci zaufać tak całkowicie i kochać Ciebie całą sobą. Ale ciągle zły miesza mi w życiu i w głowie. Ciągle popadam w nałogi, słabości i widzę, że Twój obraz, za którym szłam się zamazuje. Słyszę, że Twój głos wołający mnie jest coraz cichszy. Jezu kochany, naucz mnie się modlić. Nie wiem jak się poruszać w tej przestrzeni modlitwy. Nie potrafię z tobą rozmawiać i nie czuję się godna tego byś mnie wysłuchał, ale mimo wszystko chcę mówić do Ciebie i słuchać Cię. Panie, otwórz moje oczy na Ciebie. Otwórz moje uszy na Twój głos. Otwórz moje serce na Twoją miłość.         ...

Ciemność

Obraz
Czasami w życiu nastają takie chwile kiedy ma się wrażenie totalnej ciemności choć jest środek dnia. To ciemność duszy, utonięcie w grzechu, a czasami po prostu brak kontaktu z Bogiem. Brak kontaktu choć niby wszystko jest ok, nie jesteśmy w grzechu ciężkim i niby nie powinno tak być. Pięknie o tym mówi Ojciec Adam Szustak. Mówi on, że gdy człowiek umiera to najpierw traci wzrok, potem kolejne zmysły i na końcu słuch. I przedstawia taką wizję chwil po śmierci: Ogarnia Cię ciemność, idziesz po omacku, ale słyszysz kochający głos, który woła do Ciebie. I może właśnie dlatego Bóg czasami doświadcza nas taką ciemnością za życia. Nawet niektórzy święci mieli z tym problem. Może Bóg chce, żebyśmy nieustannie szukali jego głosu, nawet gdy zdaje nam się, że nie mamy z nim kontaktu. Tak naprawdę on zawsze jest blisko, jest w Tobie, wokół Ciebie, tylko czasami coś takiego się dzieje (czasem przez grzech a czasem tak po prostu) że przestajemy go dostrzegać, że wydaje nam się, że On nas opuśc...