List

Najdroższy Jezu!

Jest mi tak źle z tym, że ciągle Cie ranię. Tak wiele się stało rzeczy, które powinny mnie przybliżyć do Ciebie. Tyle razy chwytałam Twoją dłoń wyciągniętą do mnie, by po chwili ją puścić i znów utonąć w odmętach grzechu. Co musi się stać, bym w końcu naprawdę się na Ciebie otworzyła? Jezu, ja pragnę Twojej miłości, pragnę Twojej obecności w moim życiu. Pragnę Ci zaufać tak całkowicie i kochać Ciebie całą sobą. Ale ciągle zły miesza mi w życiu i w głowie. Ciągle popadam w nałogi, słabości i widzę, że Twój obraz, za którym szłam się zamazuje. Słyszę, że Twój głos wołający mnie jest coraz cichszy. Jezu kochany, naucz mnie się modlić. Nie wiem jak się poruszać w tej przestrzeni modlitwy. Nie potrafię z tobą rozmawiać i nie czuję się godna tego byś mnie wysłuchał, ale mimo wszystko chcę mówić do Ciebie i słuchać Cię. Panie, otwórz moje oczy na Ciebie. Otwórz moje uszy na Twój głos. Otwórz moje serce na Twoją miłość.

                                                                                                                                                      Amen

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Piękno stworzenia

List do Boga #1