Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

KRÓTKA REFLEKSJA JAKO WSTĘP

Obraz
To zdjęcie zrobiła mi moja przyjaciółka, kiedy byłam jeszcze w gimnazjum. Moja psychika już wtedy była rozchwiana. To zdjęcie dobrze mnie obrazuje, choć nie widać na nim mojej twarzy. Często zakładam maskę uśmiechu, próbuję udawać, że wszystko jest w porządku, chociaż w środku się rozlatuję. W pewnym momencie to jest zbyt trudne i wtedy wybucham. Niszczę wszystko, co udało mi się zbudować - względny spokój, poczucie bezpieczeństwa, stabilność emocjonalną, dobre relacje z Bogiem i innymi ludźmi, a także wiarę w siebie, w swoje możliwości i marzenia. To wszystko się wali z mojej winy. Bo nie potrafię w porę się zorientować, że coś się dzieje i temu zapobiec. Takie trzęsienia ziemi zdarzały się w moim życiu wiele razy, czasem było nawet tak, że około czterech w ciągu miesiąca. Potem to przechodziło i w przerwach było bardzo dobrze, byłam w świetnej formie, dobrze mi się myślało i tak dalej. Ale to wszystko jest i było kruche. A wiecie dlaczego? Bo ja nie potrafię zaufać. Nie potra...