Postanowienie
Wczoraj coś we mnie pękło.
Niesamowity żal i tęsknota wylały się z mojego serca. Napisałam do koleżanki, którą znam z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży o swoich uczuciach i sytuacji. Wiadomość brzmiała tak:
"Bo widzisz, ostatnio w moim życiu wydarzyło się dużo rzeczy, które powinny przybliżyć mnie do Boga (wstąpiłam do wspólnoty, byłam na mszach o uzdrowienie, na pielgrzymce pieszej), ale ciągle czuję się tak okropnie daleko od Niego. Nie wiem co robić. Nie mam jakiejś takiej potrzeby by się modlić, jak już zaczynam to nie wiem jak i w ogóle...Przepłakałam pół pielgrzymki z tego powodu bo wszyscy wokoło byli blisko Boga a ja ciągle daleko. Tęsknię za Nim"
To, co otrzymałam jako odpowiedź wywołało płacz. Chciałam wreszcie coś zmienić, zrozumiałam, że Bóg jest, ale to ode mnie zależy czy go czuję. Poszłam do pokoju, wyłączyłam światło i zaczęłam rozmawiać, mówić do Pana Jezusa.
Jak wielką łaską jest to, że możemy się modlić!
Postanowiłam, że codziennie będę znajdować czas dla Niego. Bo do tej pory tego nie robiłam.
Tylko jedno postanowienie - a odpowiedź dostałam już dzisiaj!
Poszłam do kościoła i tam usłyszałam, że wierząc powinniśmy świadczyć życiem o Jezusie a nie tylko poprzez zewnętrzne znaki pobożności.
I Chwała Panu!
Niesamowity żal i tęsknota wylały się z mojego serca. Napisałam do koleżanki, którą znam z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży o swoich uczuciach i sytuacji. Wiadomość brzmiała tak:
"Bo widzisz, ostatnio w moim życiu wydarzyło się dużo rzeczy, które powinny przybliżyć mnie do Boga (wstąpiłam do wspólnoty, byłam na mszach o uzdrowienie, na pielgrzymce pieszej), ale ciągle czuję się tak okropnie daleko od Niego. Nie wiem co robić. Nie mam jakiejś takiej potrzeby by się modlić, jak już zaczynam to nie wiem jak i w ogóle...Przepłakałam pół pielgrzymki z tego powodu bo wszyscy wokoło byli blisko Boga a ja ciągle daleko. Tęsknię za Nim"
To, co otrzymałam jako odpowiedź wywołało płacz. Chciałam wreszcie coś zmienić, zrozumiałam, że Bóg jest, ale to ode mnie zależy czy go czuję. Poszłam do pokoju, wyłączyłam światło i zaczęłam rozmawiać, mówić do Pana Jezusa.
Jak wielką łaską jest to, że możemy się modlić!
Postanowiłam, że codziennie będę znajdować czas dla Niego. Bo do tej pory tego nie robiłam.
Tylko jedno postanowienie - a odpowiedź dostałam już dzisiaj!
Poszłam do kościoła i tam usłyszałam, że wierząc powinniśmy świadczyć życiem o Jezusie a nie tylko poprzez zewnętrzne znaki pobożności.
I Chwała Panu!
Komentarze
Prześlij komentarz